Obieg dokumentów i powtarzalne zadania biurowe.
Firma gromadzi setki skanów faktur, umów i korespondencji, które lądują w ogólnych folderach i giną. Wyszukanie konkretnego dokumentu sprzed roku potrafi zająć pół dnia. Audyt czy kontrola to koszmar.
Każdy dokument wrzucony do systemu jest automatycznie odczytywany (OCR), rozpoznawany pod względem typu, faktura, umowa, pismo, i tagowany odpowiednimi słowami kluczowymi. Trafia do właściwego folderu i jest od razu przeszukiwalny pełnotekstowo. Wyszukanie dokumentu zajmuje sekundy.
Kontrola skarbowa zapytała o faktury VAT z konkretnego kwartału sprzed dwóch lat. Zamiast przeglądania segregatorów, pracownik wpisał datę i słowo kluczowe, 32 dokumenty pojawiły się na ekranie w 4 sekundy.
Automatyzacja czynności wykonywanych ręcznie każdego dnia.
Zestawienia i wskaźniki generowane automatycznie, bez arkuszy.
Połączenie systemów, żeby dane nie musiały być przepisywane ręcznie.